Jak rozmawiać z dziećmi o Ukrainie?

Poznaj rozwiązania sugerowane przez naukowców

Wśród młodych ludzi dostęp do informacji jest teraz powszechniejszy niż kiedykolwiek. Media społecznościowe i cyfrowe na niespotykaną wcześniej skalę dają tej publiczności wgląd w najnowsze doniesienia. Dla wielu z nich to źródło głębokiego niepokoju, a w nas, dorosłych, rodzi wątpliwości co do tego, jak odnieść się do pojawiających się pytań. Jaka jest historia relacji Ukrainy z Rosją? Jak ten konflikt wpłynie na resztę świata? Czy to już III wojna światowa? Jak rozmawiać z dziećmi? Jak odpowiadać? Melinda Wenner Moyer, dziennikarka „The New York Timesa” specjalizująca się w zagadnieniach społecznych oraz w edukacji, autorka książki How to Raise Kids Who Aren’t Assholes prezentuje sugerowane przez naukowców rozwiązania, które pomogą ukoić lęk związany z konfliktem w Ukrainie i jego konsekwencjami dla świata – niezależnie od wieku osoby, której ten lęk dotyczy.

Podążaj za dzieckiem

Jeżeli dziecko zadaje pytania, to wcale nie musi być zaniepokojone czy przestraszone. Wiele pytań wynika po prostu z ciekawości. Staraj się odpowiadać spokojnie i precyzyjnie, nie dając się ponieść emocjom. Najmłodsi mogą o konflikcie wiedzieć niewiele, nastolatki mogły usłyszeć różne rzeczy od rówieśników albo obejrzeć niepokojące memy na TikToku bądź Instagramie. A co w sytuacji, kiedy dzieci wydają się absolutnie niezainteresowane sprawą wojny? Spokojnie. Nie ma potrzeby naciskać. Warto jednak zahaczyć o ten temat i zadbać o świadomość podstawowych faktów, np. pytając o to, co dzieci wiedzą na ten temat, i podkreślić, że w razie jakichkolwiek pytań jesteśmy gotowe na rozmowę.

Zwracaj uwagę na symptomy niepokoju

Mogą być nimi na przykład pojawiające się pytania. Czasami jednak dzieci przeżywają lęk samotnie, więc musisz je uważnie obserwować, żeby te symptomy wyłapać. Mogą się pojawić trudności ze snem, mogą pojawić się zaburzenia apetytu (dzieci jedzą mniej lub „zajadają stres”). Dzieci mogą być też poirytowane, domagać się bliskości bądź zacząć skarżyć na bóle, np. ból brzucha. Jeżeli zauważysz któryś z tych objawów, daj dziecku znać, że je widzisz. Nie musicie odbywać poważnych rozmów. Ważne, aby dziecko wiedziało, że jesteś w gotowości do udzielenia odpowiedzi.

Nie bombarduj dzieci scenami wojny czy doniesieniami z frontu

To zrozumiałe, że chcesz być na bieżąco, ale miej świadomość, że Twoje dziecko także słyszy i widzi. Stale włączony telewizor czy ciągle grające radio oznaczają niekontrolowany przepływ informacji – unikaj tego. Unikaj również wyszukiwania treści w sieci w towarzystwie dziecka. Nie masz wpływu na to, jakie obrazy czy video się wyświetlą, a ich zobaczenia nie da się cofnąć. Samodzielnie wyszukuj informacje, które następnie w bezpieczny sposób przekażesz swojemu dziecku. Starszym przesyłaj linki do artykułów, które wcześniej samodzielnie przeanalizujesz i zweryfikujesz. Zachęcaj dzieci do rozsądnych wyborów w kwestii mediów społecznościowych. Pytaj, jakie  – i dlaczego akurat te – źródła informacji śledzą; które dostarczają im informacji, a które poruszają emocje. Jeżeli okaże się, że media społecznościowe to jedyne źródła, przekieruj ich zainteresowanie na źródła sprawdzone, także te kierowane do młodszych odbiorców (Common Sense Media poleca takie aplikacje, jak News-O-Matic, Newsela, NPR czy HuffPost Teen).

Dosięgnij źródła lęku

Rodzice mogą niesłusznie zakładać, że ich dzieci martwią się tym samym, co oni. Często wcale tak nie jest. Dzieci mogą mieć inne podejście, inne punkty odniesienia, inną perspektywę. Na przykład jeżeli dziecko zapyta, czy to III wojna światowa, warto odpowiedzieć pytaniem, które pomoże nam lepiej zrozumieć, co tak naprawdę dziecko absorbuje, np.: „co przez to rozumiesz?” albo „co cię w tym niepokoi?”. Może się okazać, że dziecko opiera się na obrazach wcześniejszych wojen lub obawia się ataku na społeczność, w której żyje. Może obawiać się też wzrostu cen żywności i tego, że nie będzie miało co jeść. Nasłuchuj pytań, które mogą wskazywać na nieuzasadnione lęki albo poczucie zagrożenia. Łagodź te obawy, równocześnie traktując je poważnie.

Akcja reakcja

Kiedy już zidentyfikujesz, co tak naprawdę niepokoi Twoje dziecko, odnieś się do tych konkretnych obaw. Nie mów jednak „uspokój się”, „nie martw” czy „nie przesadzaj”. To może sprawić, że dziecko poczuje, że jego emocje są lekceważone – a przecież, ze względu na okoliczności wojny, mogą czuć smutek czy lęk, nawet jeżeli wojna ma miejsce gdzieś daleko. Pomyślcie wspólnie o tym, co realnie możecie zrobić, aby pomóc. Jak wesprzeć organizacje niosące pomoc tam, na miejscu. Realne działanie daje poczucie sprawczości, a to z kolei przynosi pocieszenie.

Nie masz odpowiedzi na wszystkie pytania swojego dziecka?

To też jest w porządku. Wolno Ci powiedzieć: „nie wiem”. Zapewnij, że poszukasz odpowiedzi i że wrócicie do tej rozmowy. Dobrą odpowiedzią jest też: „to duży i poważny temat. Proszę, wróćmy do niego wieczorem, kiedy będę mógł w pełni skoncentrować się na rozmowie z Tobą”. Najważniejsze jest poczucie bezpieczeństwa naszych dzieci. Główną rolą i nadrzędnym celem opiekunów jest zadbanie o to, aby dzięki nim dziecko poczuło się bezpieczne i usłyszane, kiedy tylko niepokoi się czymś, co się dzieje na świecie.

 
Źródło: The New York Times. Dostęp: 04 maja 2022.
Opracowanie: Karolina Harazim.
 

 

Udostępnij stronę na Facebooku